Dzień: 2025-09-09

Aktualności, Pielgrzymka, Relacje z wydarzeń
Dzień VI – 9.09.2025 – Kęty – Rzym

Pakujemy bagaże po 6.00 godzinie, odprawiam Mszę św. w hotelu. Dziś św. Paweł zachęca nas do większej zażyłości z Chrystusem, mówi: …zapuście w Nim korzenie i na Nim dalej budujcie. Chrześcijanin nie może zadawalać się przeciętnością, musi czerpać, by wzrastać, wzrasta jak jego myśli, pragnienia, czyny, modlitwa, słowem wszystko jest zakorzenione w Chrystusie i od Niego przez wiarę czerpie łaski.
Psalmista mówi: Każdego dnia będę błogosławił Ciebie i na wieki wysławiał Twoje imię…Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła…
Patrząc na piękne Alpy, rzeki, lasy i łąki trudno być obojętnym wobec dzieła Stwórcy, naszego Boga.Serce rwie się do uwielbienia i chwalenia.
Pan Jezus całą noc się modlił i wybrał Dwunastu, każdego wołał po imieniu. Woła mnie i ciebie, obdarza cię powołaniem i daje różne zadania do wykonania. Jezus jest blisko ciebie i zna cię po imieniu. Pójdź za Nim, dotknij się Go, bo od Niego wychodzi moc, która uzdalnia do każdego zadania i powłania.
Po 8.00 wyruszamy, od razu stromy zjazd 14%, chłodno, 10 stopni i jedziemy 50 km/godzinę, odpowiedni ubrani, bo lodwate powietrze. Trasa ubywa szybko, w południe zatrzymujemy się w w pięknym dominkańskim kościele, odmawiamy Anioł Pański i jedziemy dalej. W Althofen zatrzymujemy się na obiad, znowu schabowy i dalej. Zatrzymujemy się przy pieknym przydrożnym krzyżu w Godzinie Miłosierdzia i odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia.
Dziś były dwa podjazdy, 10-12%, ale niezbyt długie, choć w całości bylo 1033 przewyższenia, 115 km, średnia prędkość 17,5 km /godzinę. Do jeżdzamy na nocleg do Ossiach, miescość położona jest nad jeziorem i otoczonea górami. Jutro opuszczamy Austrię i wjeżdżamy do Italii. Czas spać, dziś dość szybko uporałem się z obowiązkami. Pan Jezus modlił się całą noc, ja też, ale modlę się słowami pieśni: Niech Cię, Panie sen mój chwali…

Aktualności, Pielgrzymka, Relacje z wydarzeń
Dzień V – 8.09.2025 – Kęty – Rzym

Dziś święto Narodzenia Maryi. Na urodziny dajemy prezenty. Czego może oczekiwać Maryja od nas, jakiego prezentu? Ofiary duchowej, naszych radości i oddania codziennych trudów, naszych modlitw i zawierzenia. Myślę, jestem przekonany, że Maryja oczekuje, abyśmy wypełniali wszystko cokolwiek powie nam Jej Syn, a nasz Pan Jezus Chrytus. Trzeba słuchać codziennie Jezusa, rozważyć Jego słowa i przychodzić do Maryi, naszej Matki, by nam pomogła je wypełnić.

Dzień rozpoczynamy pakowaniem i śniadaniem, gdyż Mszę św. mamy o godz. 8.00 w Sanktuarium Mariazell, a dokładnie w kaplicy św. Michala obok Bazyliki.
Ruszamy o 8.50, jeszcze jedno spojrzenie na Bazylikę i żjeżdżamy serpentynami. Jest zimno (7-8 stopni) i mglisto. Góry otoczone mgłą, która po mału znika.
Dziś trasa również górzysta, to przecież Alpy, aby podziwiać trzeba trochę potu wylać. Choć na początku pielgrzymowania zjeżdzamy, to później 10 km pod górę, na początku względnie łagodnie, później ok. 9 km nachylenie 10-12% trochę nas wymęczyło. Dojeżdżamy do przełęczy, chwila odpoczynku i zjeżdżamy 50 km do Bruck an der Mur. Tu żegnamy i dziękujemy ks. Krzysztofowi za pomoc, modlitwę i kierowanie busem. O 15.00 ruszamy na nocleg do Pöls. W sumie dziś pokonaliśmy 133 km, przewyższnie 1284 m, średnia prędkość 16,9.
Za nami już 670 km, do pokonania jeszcze 1000 km.
Bogu niech będą dzięki za kolejny dzień pielgrzymowania.